Największym zwycięstwem jest to, które odnosimy nad nami samymi. Tadeusz Kościuszko
"My na Pomorzu" - człowiek z pasją - pan Jerzy Woliński

Kamila: Jest Pan rzeźbiarzem z zawodu, czy to po prostu hobby?
Jerzy Woliński: Hobby.
Kamila: Skąd pomysł na taką pasję?
Jerzy Woliński: Myślę, że to po prostu siedzi w człowieku.
Kamila: Jak zaczęła się Pana przygoda z rzeźbieniem? Jak długo trwa?
Jerzy Woliński: W 1984 roku będąc w wojsku w Toruniu,  miałem znajomego, który malował. Pomyślałem, że fajnie mieć takie zajęcie. Więc ja także zacząłem przygodę z malowaniem. W dalszych latach poznałem Pana Aniszewskiego, człowieka kupującego konie, który również malował. Później stwierdziłem, że chyba będę rzeźbić. Wstawałem o 6:00. Od 9:00 do 13:30 pracowałem, a po pracy siadałem i rzeźbiłem do 17:00.
Kamila: Co było Pana pierwszą pracą?
Jerzy Woliński: Koń
Kamila: Rzeźbi Pan w dębie tak? Dlaczego ten materiał?
Jerzy Woliński: Tak w dębie też, ale nie tylko. Rzeźbię też w cemencie. Każde drzewo jest dobre po odpowiednim przygotowaniu. Drzewo musi być wyschnięte, czyli trzeba czekać co najmniej rok, aby można było zrobić dobrą rzeźbę, w innym przypadku rzeźba po prostu mogłaby popękać i straciła by na wartości.
Kamila: Czy ta pasją daje satysfakcję?
Jerzy Woliński: Satysfakcję przede wszystkim. Można powiedzieć, że tylko to, gdyż zysków z tego nie ma żadnych. Trzeba rzeźbę wypromować, aby mieć jakikolwiek zysk. Nie oszukując się - nawet jedna osoba nie byłaby w stanie się utrzymać z  rzeźbiarstwa.
Kamila: Skąd pomysł, aby stworzyć konia w Nowej Wiosce?
Jerzy Woliński: Dawno temu dostałem propozycję od Pana Pogońskiego, aby wyrzeźbić takiego konia. Byłem w szoku, gdyż tak naprawdę niewiele na tym etapie potrafiłem. Ale postanowiłem, że wykonam tę pracę. Na początku zrobiłem rysunek i stelaż. Tak naprawdę nie miałem pojęcia czy to się uda. Miałem pełno złych przeczuć. Dopiero na koniec, kiedy koń był już gotowy zobaczyłem, iż dałem radę, że nie jest tak źle jak myślałem, że będzie.
Kamila: Rzeźbi Pan tylko konie?
Jerzy Woliński: Tak, może dlatego, że znam anatomię koni i bardzo mi to pomaga. Ale pamiętam, że raz pomagałem koledze w pracy dyplomowej. Zrobiliśmy dziewczynę trzymającą bazie.
Kamila: Dlaczego konie, a nie inne zwierzęta?
Jerzy Woliński: Wychowywałem się wśród koni. Może wpływ miała też praca w stadninie i to, że jeździłem konno.  Ogólnie bardzo lubię te zwierzęta.
Kamila: Z jakiej pracy jest Pan najbardziej dumny?
Jerzy Woliński: Zrobiłem kiedyś klepkę z topoli dla źrebaka z chorą nogą, który miał iść na stracenie. Całą noc rzeźbiłem. Po trzech dniach źrebak już biegał. Miałem ogromną satysfakcję, że uratowałem źrebaka.
Kamila: Chciałby Pan robić w życiu inne rzeczy?
Jerzy Woliński: Raczej nie. Nie chciałbym nic innego robić. Kocham to, co robię. Lubię, gdy moja praca może cieszyć innych. Pamiętam, jak kiedyś Kwidzyn podarował moją pracę miastu Celle               w Niemczech. Miałem satysfakcję z tego, że doceniono mój wysiłek.
Kamila: Dużo czasu zajmuje Panu wyrzeźbienie jednej pracy?
Jerzy Woliński: Bardzo dużo. Ja zawsze powtarzam "Nic na siłę".  To jak z czytaniem książki. Jeśli chcesz to czytasz, jeśli nie to nie. Nie można się do tego zmuszać. Przy rzeźbieniu potrzeba dużo cierpliwości i nie można do niczego się zmuszać.
Kamila: Jaki jest stosunek pańskiej rodziny i przyjaciół do Pana hobby? Nie przeszkadza im, że tyle czasu zajmuje Panu rzeźbienie?
Jerzy Woliński: Najbardziej przeszkadza żonie. Wiadomo, lepiej byłoby, gdybym miał z tego korzyści finansowe. Ale każdy robi to, do czego jest stworzony.
Kamila: W ciągu swojego życia ile prac zdążył Pan wykonać?
Jerzy Woliński: Nie mam pojęcia. Na pewno nie ma ich bardzo dużo. Jak wspomniałem wcześniej długo się rzeźbi. Jest to trochę niezręczne pytanie, gdyż ktoś może powiedzieć, że nie chcę się przyznać, ale mówię, niewiele ich wykonałem.
Kamila: Dziękuję Panu bardzo, że zgodził się Pan opowiedzieć o swojej pasji i o swoim talencie. Mam nadzieję, że usłyszymy wkrótce o Pana wystawach i o sukcesach związanych z tak piękną pasją.
Jerzy Woliński: Dziękuję.

79_1427014569.jpg 80_1427014573.jpg
78_1427014527.jpg
Artystę odwiedziły i relację przygotowały Kamila Bełdycka i Sandra Talik z kl. III A  
 

Lepsza SZKOŁA
styczeń 2019
P
W
Ś
C
P
S
N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
styczeń 201904
- Termin wystawienia ocen semestralnych.
10
- Klasyfikacyjne posiedzenie Rady Pedagogicznej
14
- Wywiadówka, zebrania z rodzicami – semestralne godzina 15:30
dzisiaj imieniny
Beatrycze, Małgorzaty, Piotra
Urodziny obchodzą
Pojutrze
Dominik z klasy IIIB
Wszystkiego najlepszego ;-))
panujący zodiak
KOZIOROŻEC
do wakacji 155 dni
sylwester za 347 dni
KALENDARIUM
miesiąca
ZŁOTA MYŚL
Zło ukrywane rośnie.
WERGILIUSZ
2693913
Gimnazjum im. Tadeusza Kosciuszki w Wandowie
   Copyright © kaiman 2002-2019