Największym zwycięstwem jest to, które odnosimy nad nami samymi. Tadeusz Kościuszko

My na Pomorzu - sylwetki uczniów z pasją


   Nazywam się Kamila Bełdycka, mam 15 lat i uczęszczam do trzeciej klasy Gimnazjum im. Andrzeja Tadeusza Kościuszki w Wandowie.


   Interesują się głównie piłka nożną. Jeszcze trzy lata temu strasznie nie lubiłam tej dziedziny sportu. Moja przygoda z piłką zaczęła się w pierwszej klasie gimnazjum, kiedy wreszcie zaczęłam słuchać rad innych i ciężko ćwiczyłam. Widząc, iż umiem coraz więcej zaczęłam to cenić. Zdałam sobie sprawę, że stało się to moją rutyną. Nie spodziewałam się, że taka mała rzecz może dawać tyle radości człowiekowi.  Z każdym dniem trenowałam więcej i ciężej, raz w szkole, a raz na boisku w mojej miejscowości. Byłam też kapitanem na turniejach, gdzie wraz z moją drużyną zdobywałyśmy pierwsze miejsca. Czułam, że sprawia mi to naprawdę wielką przyjemność . Może mam to we krwi, ponieważ moi kuzyni także interesują się sportem tyle, że wolą siatkówkę czy biegi. Jeden z moich braci ciotecznych bierze udziały w zawodach ogólnopolskich w biegach przełajowych, gdzie oczywiście odnosi wielkie sukcesy. Nie mówię o tym bez powodu, gdyż ja też biegam. Uwielbiam wieczorem wyjść i zacząć biec, sama nie wiem dokąd. Wyobrażam sobie, że jestem sama i mogę wtedy pomyśleć spokojnie o wielu ważnych sprawach. Oczywiście poza relaksem jaki odczuwam podczas biegania, biorę też udział w zawodach.  Zazwyczaj są to biegi przełajowe. Tu także mam już pewne osiągnięcia.


   Moją kolejną pasją jest pieczenie. Jako dziecko zawsze przyglądałam się mojej mamie, temu co ona robi w kuchni. Kiedy byłam małą dziewczynką, moja babcia powiedział mi piękne słowa, które noszę w sercu. Mianowicie, iż kuchnia to miejsce magiczne i to my jesteśmy w tym miejscu czarodziejami. Wtedy, nie wiedziałam o co chodzi. Z czasem przekonałam się, że wystarczy kilka składników, aby przygotować coś czarodziejskiego.


   Dążę także, co idzie w dobrym kierunku, do jeszcze jednej pasji. Mianowicie gry na gitarze. Pewnego razu, gdy moja utalentowana przyjaciółka zagrała dla mnie na saksofonie, poczułam dziwną zazdrość, co nigdy mi się nie zdarzało.  Chciałam koniecznie na czymś grać.  Wzięłam więc gitarę mojej siostry i zaczęłam brzdąkać. Z początku był to horror dla uszu, lecz z czasem było coraz lepiej. Jeszcze nie jestem najlepsza, ale za kilka miesięcy, kto wie.

 

57_1417959310.jpg

 
   Na końcu chciałabym wyjawić moją dziwną, a zarazem największą pasję, o której wie tylko moja rodzina. Będąc w odwiedzinach u moich dziadków, widziałam mojego starszego brata, jak strzela z pistoletu do wielkich tarcz. Chciałam bardzo tego spróbować. Oczywiście mój brat był temu przeciwny, gdyż miałam wtedy zaledwie siedem lat. Miałam jednak to szczęście, że jestem najmłodsza i troszkę mnie rozpieszczano. Strzelając do tych ogromnych tarcz, strasznie się cieszyłam. Radość ta została mi do dziś, gdyż nadal umawiam się z bratem, aby  postrzelać do tarcz u moich dziadków.


   Cieszę się z moich pasji, sprawiają, że życie jest bogatsze.

 

Lepsza SZKOŁA
marzec 2019
P
W
Ś
C
P
S
N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
marzec 201901
- Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych"
25
- KONSULTACJE z nauczycielami godzina 15:30
dzisiaj imieniny
Gabrieli, Marka, Seweryna
panujący zodiak
BARAN
do wakacji 90 dni
sylwester za 282 dni
KALENDARIUM
miesiąca
Światowy Dzień Walki z Gruźlicą (Międzynarodowy Dzień Zapobiegania Gruźlicy)
ZŁOTA MYŚL
Najważniejszy w każdym działaniu jest początek.
PLATON
2856287
Gimnazjum im. Tadeusza Kosciuszki w Wandowie
   Copyright © kaiman 2002-2019